Filmy, które chciałbym przedstawić to głównie same horrory. Znajdzie się także jeden film odbiegający od fabuły ale to może i na korzyść. Tak więc nie wszystkie filmy które dziś przedstawię dopiero weszły na ekrany kin ale jako że nie miałem okazji ich wcześniej obejrzeć również o nich napiszę.
Zaczniemy od filmu który na ekrany wszedł dość niedawno…

Oko (ang. The Eye) - w Polsce film można obejrzeć od 28 marca. Czytałem gdzieś wcześniej że jest to kiepski remake starego azjatyckiego horroru, więc byłem sceptycznie do niego nastawiony. Film opowiada o niewidomej dziewczynie, która po przeszczepie rogówki zaczyna widzieć zmarłe osoby. Muszę powiedzieć że niektóre sceny naprawdę budziły przerażenie i film przypomniał mi trochę Pokój 1408. A to wielki plus. No i Jessica Alba jako główna bohaterka, dzięki niej aż miło się ogląda horror :). Niestety pod koniec już nie jest tak dobrze jak z początku i nie ma już takiego klimatu. Oraz to prawie szczęśliwe zakończenie… Mimo to film godny polecenia. Jak na mój gust zwykłego szarego widza, 8/10.

Mgła (ang. The Mist) - Zacząłem od oka bo nie chciałem was przestraszyć z samego początku bo teraz może być już tylko gorzej. Powiem że nie spodziewałem się po Stephenie Kingu że mógł napisać coś tak nudnego i beznadziejnego. Fabuła opiera się na mgle która zabija, pożera i żądli wszystkich ludzi. Jak się później dowiadujemy w tej mgle znajdują się istoty z innego wymiaru, lecz nie to jest najgorsze. Najbardziej denerwowała mnie babka czytająca cytaty Biblii które chyba żaden teolog w życiu nie słyszał. Ale mimo to przekonuje do siebie większość osób, które potrafią nawet zabić jeśli rozkaże. Totalne dno nie było tam nawet jednego momentu w którym drgnął bym ze strachu. Wszytko można było przewidzieć… No może prawie wszystko, najbardziej chyba zaskoczyło mnie zakończenie. Mimo tego i tak nie mogę polecić tego filmu… nawet największemu wrogowi… 4/10 to max co mogę postawić… 4 za zakończenie.

Wzgórza mają oczy 2 (ang. The Hills Have Eyes 2) - na moje nieszczęście oglądałem również pierwszą część tego filmu więc spodziewałem się tego co mogę zobaczyć, ale prawda przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Opisując film w kilku słowach… krew, flaki i bluzgi. Plus czasami ohydne sceny na których chciało mi się rzygać. Jeśli chcecie obejrzeć ten film lepiej nie jedzcie nic podczas oglądania. Film bez żadnej fabuły… A najwięcej o tym filmie ma do powiedzenia chyba Wikipedia : Wzgórza mają oczy 2. Sam nie wiem co było gorsze to czy mgła… Jednym słowem film tylko dla ludzi którzy lubią popatrzeć na brzuch od środka i dla których film w którym nie ginie chociaż jeden bohater jest filmem straconym. Innym ludziom odradzam oglądanie tego filmu i jeśli będę miał szanse obejrzeć WMO 3 chyba odmówię. Czasami mogą przestraszyć sceny w których znikąd pojawiają się zmutowani górnicy. Dlatego 4/10 (chyba jednak mgła była gorsza)

Adrenalina (ang. Crank) - tym razem już nie horror a film akcji z 2006 roku. Dość stary ale ja go oglądałem niedawno. Mimo to całkiem mi się spodobał. W filmie nie ma spokojnych scen, cały czas coś się dzieje, a to dlatego że opowiada on o płatnym zabójcy, który został otruty przez środek który hamuje wydzielanie adrenaliny. Więc główny bohater sam musi się postarać o to aby ta adrenalina zaczęła się wydzielać. Co robi? Zaczynając od pobicia bandy murzynów przed którym później uciekał, przez sex na środku chińskiej dzielnicy, kończąc na wstrzyknięciu sobie epinefryny. Jak na film, w którym główny bohater musi umrzeć bardzo wesoły. Tak więc jest to drugi film, który jeśli ktoś nie oglądał powinien go obejrzeć. No i na koniec ocena… myślę że 8/10 wystarczy aby zachęcić do obejrzenia.



No Responses to “Filmy na weekend”  

  1. No Comments

Leave a Reply